Kocham Was;**

...

piątek, 14 czerwca 2013

Max

Jesteś zwykłą , szurniętą nastolatką, która kocha imprezy i różne szaleństwa. Nie masz chłopaka, bo uważasz, że teraz masz czas na szaleństwa, a nie na miłości, które zakończą się wielką klapą. Wszystkie Twoje koleżanki nie są już singielkami. Czasami nawet zmuszały Cię do zakochania się w kimś, a co dopiero bycia z nim. Ty tego nie tolerowałaś, więc zaczęłaś je ignorować. Miałaś 16 lat, Twoi rodzice byli wyluzowani, więc kazali chodzić Ci na różne imprezy. Tobie oczywiście to się bardzo podobało. Dzisiejszy poranek był bardzo ciepły więc postanowiłaś , że ubierzesz na siebie to i zrobisz sobie takiego koczka. Postanowiłaś, że pójdziesz na mały spacerek. Poszłaś do parku. Patrzyłaś na zakochane pary, które się bawią lub spacerują. Nawet nie zrobiło Ci się żal. Wiedziałaś, że nawet nie masz adoratorów, a jeśli tak to przeżyjesz straszną miłość. Potem wróciłaś do domu na obiad . Posiedziałaś trochę w ogrodzie , a potem zaczęłaś przygotowywać się na wieczorną imprezę, a tak dokładniej to na 18-ste urodziny Twojej koleżanki, które odbędą się w klubie. Ubrałaś się tak, a następnie wzięłaś prezent dla koleżanki i wyszłaś z domu. Kiedy do niej dotarłaś przywitałaś się z nią i z gośćmi, a następnie złożyłaś życzenia jubilatce i wręczyłaś prezent. Minęły dwie godziny i zaczęłaś się nudzić. Impreza była drętwa do czasu. W pewnym momencie do domu 18-stki wparowało pięciu, bardzo przystojnych chłopców, którzy zaczęli śpiewać. Potem okazało się, że to taka niespodzianka od jej chłopaka. Muzycy zaczęli się bawić, jeden z nich podszedł do Ciebie .
[Ch.]- Hej, jestem Max, a ty ślicznotko jak masz na imię ?
[Ty]-Hejka, ja jestem [T.I.] i bardzo dziękuję.
[M]-Co na takiej drętwej imprezie robi taka dziewczyna jak Ty.
[T]-W zasadzie to miałam już wychodzić .
[M]-Mógłbym Ci potowarzyszyć.
[T]-Ależ czemu nie.- zgodziłaś się , bo ten chłopak miał coś w sobie co go do Ciebie przyciągało.
Wyszliście i zaczęliście spacerować po parku, Max nawet zaśpiewał dla Ciebie piosenkę, po której się wzruszyłaś. Noc była piękna, a Ty i Max niechcący zaczęliście robić  to. Po tym Max zapytał się Ciebie czy chcesz zostać jego dziewczyną, Ty się zgodziłaś. Potem wasze życie wyglądało tak :


 KONIEC

WY TEŻ JESTEŚCIE BELIEBER ??

sobota, 18 maja 2013

Tom Część II

Twoje serce zaczęło coraz bardziej się osłabiać i przestawać bić. Tom był już na korytarzu i ze łzami w oczach patrzył jak lekarze zaczynają Cię reanimować. Dla chłopaka był to straszny ból. Po tym co mu zrobiłaś chyba i tak nadal Cię kochał. Ty teraz nad tym nie myślałaś (w ogóle nie myślałaś) bo groziła Ci śmierć i straciłaś ogólną podświadomość. Lekarze musieli wziąć respirator bo serce kompletnie osłabło. Uderzenia jakie wykonywali na Tobie dla Tom'a były odrażające. Widział jak ktoś naciska Cię tak , że aż podskakujesz. Nie był to miły widok. Tom zadzwonił po Nathana , a ten po resztę chłopców, którzy zjawili się w szpitalu błyskawicznie.
-Tom co z nią?- zapytał Max. Widać było, że chłopak też był zdenerwowany całą sytuacją.
- Ja. Ja wiem tylko tyle, że ma strasznie osłabione serce i sami widzicie, reanimują ją.
-To jest okropne- powiedział Nathan. -Ale jak to się stało,że ona tu trafiła?
-T..t.t.t.to moja wina. Jestem zwykłym dupkiem. Nie potrafiłem jej zrozumieć. Ta zdrada mnie strasznie zabolała i musiałem z nią zerwać. Ona.. Nie wiem jak to się stało. :-(
-Dobra usiądź i się już tak nie zadręczaj. To nie Twoja wina.-pocieszał go Seev
-To nie moja wina? To wszystko moja wina !!!- wykrzykiwał Tom
-Tom to nie prawda. Uspokój się !- krzyknął Jay
Tom już nic nie powiedział. Ty zapadłaś w śmierć kliniczną. Widziałaś wszystkich z góry. Patrzyłaś jak Tom wylewa swoje łzy ,a chłopcy nieudolnie i bezskutecznie go pocieszają. To był widok nie na Twoje oczy. Zrobiło Ci się żal chłopaka. Nie miałaś pojęcia jak wrócić do swojego ciała. Wystraszyłaś się, że już na zawsze utknęłaś w powietrznym i niewidocznym dla ludzi świecie. Ten świat był pusty. Siedziałaś tam tylko ty. Pusto. Czułaś się strasznie. Kompletnie nie wiedziałaś co masz robić. Biegałaś z kąta w drugi kąt. Twoją duszę otaczały ciągle dręczące myśli. Tom płakał coraz to mocniej, ty dostawałaś coraz to bardziej silnych i nie dających rady odejść gdzieś daleko myśli, które pałętały się w Twojej duszy. To było coś okropnego! Jakby w Twojej duszy utknął jakiś demon, który wypominał Ci wszystkie błędy jakie popełniałaś, jak zabolała zdrada Toma. Czułaś się okropnie. Bardzo ale to bardzo chciałaś wrócić na ziemię. Do świata żywych , a nie klinicznie umarłych. Wreszcie! Udało się. Lekarzom udało się "naprawić" Twoje , jak na razie chore i niezadawalające serce.  Ty powróciłaś do swojego ciała i zasnęłaś.
-Mogę do niej wejść?- pytał Tom
-Na razie nie. Musimy zrobić jej potrzebne badania i wtedy będzie mógł pan ją odwiedzić.
Tom spędził w szpitalu całą noc. Nic nie jadł i nic nie pił.
-Dzień Dobry panie Parker. Pańska dziewczyna jest już w lepszym stanie i może ją pan odwiedzić.
-Dziękuję.

-Jak się czujesz?-zapytał Tom
-A jak myślisz?
-Przepraszam za to dość głupie pytanie i niewybaczenie zdrady. Byłem po prostu kompletnym dupkiem. Przepraszam.
-Ty mnie nie przepraszaj , to ja Cię przepraszam. To jest tylko i wyłącznie moja wina. To ja przespałam się z jakimś kolesiem, raniąc Ciebie czyli Miłość Mojego Życia.
-Masz się nie obwiniać. To ja kazałem Ci się wyprowadzić i wyzwałem Cię od najgorszych. Przepraszam.
-Proszę Cię , nie przepraszaj mnie, bo nie masz za co tego robić.
-[T.I.] nawet nie wiesz jak się martwiłem , widząc Cię na tym szpitalnym łóżku, walczącą o życie. To było okropne. Płakałem, za bardzo zmiękłem. To wszystko przez to, że uświadomiłem sobie,że popełniłem błąd zrywając z Tobą . Ja nadal Cię kocham i nie mogę bez Ciebie żyć. Nie wiem czy chcesz i czy się zgodzisz, ale w końcu raz się żyje: - [T.I.] wrócisz do mnie?
-No pewnie ,że tak. Kocham Cię jak nikogo innego. Tylko ty potrafiłeś mnie zrozumieć, pocieszyć, rozbawić, rozśmieszyć. Tylko ty byłeś moim największym schronieniem przed jakimkolwiek złem, które czyhało gdzieś w kącie. To tylko Ciebie obdarzałam, obdarzam i będę obdarzać taką miłością. To dzięki Tobie odzyskałam pewność siebie i stałam się o wiele bardziej odważniejsza i inna. To Ty dodawałeś mi otuchy i byłeś przy mnie naprawdę w bardzo ciężkich dla mnie momentach. Tom Dziękuję Ci. Dziękuję Ci,za to, że jesteś , byłeś i myślę, że będziesz.
Powiedziałaś to i zasnęłaś. Tom Ci się nie dziwił. W końcu byłaś wykończona tym wszystkim i musiałaś odpocząć.

女の子を探しています

Już 2 dzień spędzony w łóżku szpitalnym. Tom jak zawsze przyszedł do Ciebie. Kompletnie nie wiedziałaś o co chodzi. Chłopak był ubrany w garnitur , przyniósł Ci kwiaty i zachowywał się tak jakoś nieswojo, dziwnie. Usiadł , złapał Cię za rękę i zaczął mówić:
-[T.I.] [T.N.] to Ty jesteś moim dotąd największym szczęściem. Dzięki Tobie jestem innym człowiekiem. Lepszym , o wiele lepszym człowiekiem. Ty jesteś dla mnie kimś więcej niż tylko WIELKĄ MIŁOŚCIĄ. Będąc przy Tobie towarzyszy mi uczucie jakiego nie da się opisać. Czuję się lepiej niż w raju.
*teraz uklęknął przed Tobą i wyjął malutkie,ale piękne czerwone pudełko.
-[T.I.] [T.N.] czy uczynisz mi ten zaszczyt i zostaniesz moją żoną?
-Oczywiście, że TAK.-powiedziałaś. 
Potem na Twój palec powędrował piękny pierścionek zaręczynowy.
-Tom, jestem najbardziej szczęśliwą osobą na całym świecie, a wszystko przez to, że mam Ciebie. -Proszę pocałuj mnie na pożegnanie.
Tom pocałował Cię. A potem umarłaś. Chłopak był załamany. Bardzo,ale to bardzo przeżywał Twoją śmierć.
Pogrzeb miałaś ogromny. Nie było tam Twoich rodziców. To oczywiste. Zginęli w katastrofie samolotowej 10 lat temu. Tom płakał najbardziej ze wszystkich zebranych tam osób. Dwa dni po Twoim pogrzebie Tom poszedł na cmentarz, zaniósł tam kwiaty i powiedział, że chcę być już na zawsze z Tobą i tylko z Tobą. Wyjął z kieszeni pistolet,przystawił do głowy i nacisnął spust małej,lecz bardzo agresywnej broni. Teraz jesteście razem już na zawsze. Na wieki wieków AMEN.

                                         ALWAYS TOGETHER <3

poniedziałek, 13 maja 2013

Tom. *___*

To będzie taki trochę inny imagin



-Jak tak mogłaś? - wykrzykiwał Tom
-Tom , ja przepraszam , byłam pod wpływem alkoholu , nie wiem jak to się stało- próbowałaś się tłumaczyć
-Yhym. To dlaczego w klubie się rozebrałaś i tańczyłaś , a potem przespałaś się z jakimś kolesiem?
-Tom ja nie chciałam.- mówiłaś to przez łzy
-Ja wychodzę. Za pół godziny ma Cię tu nie być , nie chcę na Ciebie patrzeć!!!!
Nie zaprzeczałaś i od razu poszłaś się pakować. Byłaś zapłakana. Jeden kieliszek wódki za dużo, jeden wybryk za daleko i przespałaś się z jakimś kolesiem. Nie chciałaś tego zrobić, byłaś pod wpływem alkoholu. Nie wiedziałaś co masz robić. Poszłaś do parku na ławkę, bo w nikim nie miałaś oparcia. Teraz Twój świat się zawalił, nie wiedziałaś co robić i dlaczego to zrobiłaś. Wszystko co w Twoim życiu było piękne , przez jeden wybryk stało się koszmarem. Tom zerwał z Tobą. Próbowałaś do niego wrócić, lecz wszystko na nic. Tom uważał, że jesteś jedną wielką zdzirą. Nie bolały Cię te słowa, bo wiedziałaś, że popełniłaś błąd. Ciągle kochałaś Tom'a. Nie byłaś w stanie bez niego żyć. Oddałabyś wszystko aby z nim być. Lecz już za późno. Wszystko się popsuło i nie będzie już tak jak wcześniej. Niestety. Wiedziałaś, że zdrada zabolała Tom'a. 
Siedziałaś na ławce i płakałaś. Ludzie tam czasami przechodzący patrzyli na Ciebie z wielkim bólem. Jednak nikt Cię nie pocieszył. Nawet to by Ci nie pomogło. Wiedziałaś, że jesteś jedną wielką zdzirą, która na oczach swojego chłopaka zdradziła go. "Jaka ja jestem podła. Szmacę się na oczach mojego chłopaka i to jeszcze pod wpływem alkoholu. Nie rozumiem się. Jestem wielką idiotką, która przez głupi wybryk straciła miłość swojego życia."- Myślałaś tak. Wiedziałaś, że to Twoja wina i Tom Ci tego nie wybaczy.  "Jestem....." - nie dokończyłaś tego bo zemdlałaś. W końcu nic nie jadłaś, ani nie piłaś. Ktoś z przechodni zadzwonił na pogotowie i karetka przyjechała po Ciebie . Dotarłaś już do szpitala. Lekarze podłączyli Ci kroplówkę i robili szybko najpotrzebniejsze badania. W Twojej torebce znaleźli telefon i zadzwonili do Tom'a. :
-Dzień Dobry. Z tej strony Eric Edward. Jestem lekarzem. Pańska dziewczyna jest teraz w szpitalu i walczy o życie.
-Który to szpital??
-(wymyślcie sobie ulicę i nazwę)
-Dobrze zaraz będę.
Tom jechał bardzo szybko. Był zdenerwowany i zdezorientowany całą sytuacją. Obwiniał się za to, że trafiłaś do szpitala i jeszcze w dodatku walczysz o życię. Nagle dostałaś drgawek sennych i zaczęło dziać się coś z Twoim sercem....



Jak będą 3 komy pod tym to napiszę następną część tego imagina (oczywiście jak będziecie chcieli) 

Szantażyk *__*

niedziela, 31 marca 2013

Tom

Szłaś zaciemnioną i zatłoczoną Nowojorską ulicą.  Przyjechałaś do NY do pracy. Nie chciałaś już dalej mieszkać i pracować w Boltonie, a wszystko to przez wielką miłość i zdradę . Tak Twój chłopak Tom zdradził Cię z jakąś dziewczyną. Ta zdrada strasznie Cię zabolała. Przez miesiąc nie jadłaś , ani nie piłaś. Wpadłaś w straszną depresję. "Czemu ja muszę cierpieć tak przez niego? Ja go tak kochałam czemu on mi to zrobił?" - myślałaś. Pewnego dnia siedząc i oglądając film, ktoś zapukał do drzwi. Zobaczyłaś, że to Tom. Kiedy go ujrzałaś od razu zamknęłaś drzwi. Nie chciałaś na niego patrzeć ze względu na to co Ci zrobił.
[T]-[T.I.] otwórz, proszę Cię , chciałbym porozmawiać.
[Ty]- Nie mamy o czym rozmawiać! Idź sobie stąd! Nie chcę na Ciebie patrzeć!
[T]- Dobrze jeśli to Cię uszczęśliwi to sobie pójdę ale i tak nie odpuszczę.
Gdy Tom poszedł uświadomiłaś sobie, że jednak coś do niego czujesz ale Twoja duma i depresja nie pozwalały Ci na przebaczenie takiej zdrady. Siedziałaś, siedziałaś na kanapie z trzema pudełkami chusteczek, płacząc, rozmyślając i rozmawiać sama ze sobą. Odkąd zobaczyłaś Tom'a przypomniało Ci się co Ci wyrządził. Jednak coś jeszcze do niego czułaś. Kiedy rano wróciłaś ze spaceru w parku i zaczęłaś czytać jakieś romansidło , usłyszałaś jak ktoś zaczyna grać i śpiewać przed Twoim domem. Wyszłaś na balkon i zobaczyłaś , że to Tom. Od razu zamknęłaś balkon i poszłaś do sypialni płakać. Później usłyszałaś dobijanie się do drzwi. Nie mogłaś tego wytrzymać więc otworzyłaś.
[Ty]- Czego znowu chcesz?!
[T]- [T.I.] chciałem Ci wytłumaczyć co stało się na tamtej imprezie. Proszę Cię wpuść mnie.
Wpuściłaś go ze względu na to , że wiedziałaś , że Tom nie odpuści.
[T]- Kochanie posłuchaj. To był tylko jeden strasznie głupi wybryk. Wypiłem za dużo i jakaś fanka zaczęła się do mnie kleić. Nie mogłem się od niej oderwać i wtedy ona zaczęła mnie całować. Proszę Cię wybacz mi.
[Ty]- Czy ty sobie myślisz, że przyjdziesz sobie od tak , powiesz kilka słów i już Ci wybaczę? Nawet nie wiesz jak ja się wtedy czułam! - mówiłaś już to przez łzy - Proszę Cię wyjdź stąd jak najprędzej !
Tom wyszedł , a ty zatrzasnęłaś za nim drzwi i zaczęłaś jeszcze bardziej płakać. Nie mogłaś powstrzymać swoich łez. Przez ten cały czas brakowało Ci Tom'a.  Wspominałaś sobie jak to było wam wspaniale. Rozryczałaś się jeszcze bardziej. Nagle ktoś znów zapukał do drzwi. Otworzyłaś i zobaczyłaś, że to Tom. Jak najszybciej rzuciłaś mu się na szyję. Chłopak był strasznie zszokowany i szczęśliwy.
[Ty]- Tom wybaczam Ci , nie mogę bez Ciebie żyć!
Po Twoich słowach zawisnęliście w namiętnym pocałunku. Całowaliście się dopóki nie brakło wam tchu.
Ty i Tom jesteście już szczęśliwi. Choć nigdy nie zapomnisz tej zdrady to nie przestaniesz kochać Tom'a.





Wiem , że beznadziejny ;'


Jeśli chcecie z kimś imagina to piszcie.

Mam do was takie pytanie , czy chciałybyście abym pisała opowiadania na rozdziały?

Ask.fm

Macie tu mojego aska

Wesołego Alleluja

No to życzę wam wszystkiego co najlepsze w tych nietypowych świętach. :)


Dzisiejsze życzenia powinny wyglądać tak:

Wszystkiego dobrego z okazji Świąt Wielkanocnego Narodzenia i życzę Wam śnieżnego Dyngusa!

All Time Low

Widziałyście nowy teledysk do ATL? Jeśli nie to macie go tu.


Przepraszam,że mnie tak długo nie było.;/

Wszyscy


 1.Nathan

N-Jesteś narkotykiem?
Ty-Dlaczego tak myślisz?
N-Bo nie mogę przestać się na Ciebie patrzeć.

2.Tom

Idziesz ulicą , a Tom mówi tak:

Ładny biuścik trafia w guścik. ;)


3.Jay.

Ulalalalala jak sexi pupa

4.Max

Jesteś modelką?
Nie, a co?
Bo masz lepsze nogi od Joanny Krupy.

5.Siva

Śliczna buźka , kociaku <3


Wiem , że beznadziejne mi wyszły

Przepraszam Waaas ;**

czwartek, 7 marca 2013

Inne

Przepraszam was bardzo ale nie będę mogła pisać przez dłuższy czas imaginów bo:

-przygotowywuję się do egzaminu

-bywam częściej na próbach orkiestrowych

-mam ważne zbiórki harcerskie, obozy itp.

ale na poprawę humoru mam dla was filmiki Kryspina . Kocham GO <3333 Dzisiaj śmiałam się chyba z pół godziny po obejrzeniu jego filmików:
Kryspin i drugi Kryspin

sobota, 2 marca 2013

Nathan dla Malwiny ;**

Obudziłaś się bardzo zaspana. Zresztą jak zawsze. Poszłaś do toalety aby wykonać poranną toaletę. Zeszłaś na dół aby uszykować sobie śniadanie. Zrobiłaś sobie kanapki z sałatą i pomidorem. Następnie poszłaś się ubrać. Założyłaś to i poszłaś biegać. Robiłaś to codziennie. Prowadziłaś naprawdę bardzo zdrowy tryb życia bo miałaś chore serce i jedna rzecz , która zawierałaby kilka kalorii więcej niż powinnaś zabiłaby Cię. Oczywiście do biegania włączyłaś sobie muzykę. Słuchałaś  Chasing The Sun. Zaczęłaś lekko podśpiewywać , a potem śpiewałaś już bardzo głośno. Ludzie ,którzy znajdowali się w parku patrzyli się na Ciebie jak na wariatkę ale Ciebie to nie ruszyło krzyknęłaś:
-Śpiewać można gdzie i kiedy się chce!!!Jeśli nie masz głosu to nie przejmuj się i śpiewaj dalej!!!
Wcześniej ,przed chorobą nie powiedziałabyś takich słów tylko zawstydziłabyś się i uciekła gdzie się da. Teraz po walce wygranej z chorobą jesteś inną osobą. Cieszysz się każdym dniem swojego życia. Po bieganiu usiadłaś sobie na ławce aby trochę odpocząć . Nagle podszedł do Ciebie wysoki, przystojny brunet z grzywką zaczesaną do góry. Wyglądał nieziemsko.
[Ch]- Cześć!
[Ty]-Heej.
[Ch]-Szedłem za Tobą  i usłyszałem jak pięknie śpiewasz. Masz zniewalający głos.
[Ty]- Zarumieniłaś się. -Ktoś pierwszy raz w życiu dał Ci taki komplement/
[Ch]-A tak w ogóle co tutaj robisz?
[Ty]- Przychodzę tu codziennie aby sobie pobiegać.
[Ch]- Wooow. Przychodzisz codziennie aby biegać. Mi by się nie chciało,a tak w ogóle to jak masz na imię?
[Ty]- Jestem Malwina, a ty?
[Ch]-Nathan. Może dasz się zaprosić na mały wypad do knajpy?
[Ty]-Zgoda/
[N]-To bądź tu o 13:00
[Ty]-Okej. Do zobaczenia- Powiedziałaś i cała w skowronkach pobiegłaś w stronę do swojego domu.
Gdy dobiegłaś była już 12:30. Postanowiłaś iść wziąć prysznic. Potem ubrałaś się w to, nałożyłaś lekki makijaż , włosy związałaś w koka i wyszłaś.Nathan już czekał. W ręku miał bukiet róż.
[N]-OMG.Woooooow. Malwina wyglądasz nieziemsko. - Jego mina na Twój widok była bezcenna.
[Ty]-Dziękuję Ci. Tobie też niczego nie brakuje.
[N]-Proszę to dla Ciebie
[Ty]-Dziękuję są naprawdę bardzo piękne i wspaniale pachną.
Szliście długo . Rozmawialiście o wszystkim i o niczym.Śmialiście się z byle powodu. Dotarliście już na miejsce. Nathan oczywiście jako gentelmen otworzył Ci drzwi. Poprośiliście o wazon i wodę na kwiaty, a potem zamówiliście sobie pizzę i colę. Jedliście ,śmialiście się. Nagle ty zemdlałaś i dostałaś strasznych drgawek.Nathan zdezorientowany zadzwonił od razu po pogotowie. Pogotowie wraz z lekarzami zjawiło się błyskawicznie. (nie to co w Polsce).Nathanowi nie kazali jechać z Tobą, więc chłopak popędził szybko po auto i pojechał do szpitala , w którym się znajdowałaś.
[N]-Przepraszam, na jakiej sali znajduję się Malwina , która przed chwilą została tu przywieziona.?
[R]-Leży na oddziale ratunkowym . Na razie nie może pan tam wchodzić. Pani Malwina walczy teraz o życie.
Nathan zaczął prawie płakać. Myślał: ''Co ja zrobiłem?To na pewno moja wina.Oby wyszła z tego. Ona jest jak tlen bez, którego nie mogę żyć''.Nathan podbiegł do lekarza,który wyszedł z oddziału , na którym leżałaś.
[N]- Czy mogę wiedzieć co z Malwiną?
[L]-Zapraszam do mojego gabinetu.
Gdy Nath i lekarz doszli już do gabinetu lekarz zaczął mówić:
[L]- Pani Malwina dostała takich drgawek gdyż do jej organizmu dotarły jakieś nieprzyjemne dla jej zdrowia kalorie i kwasy, które znajdowały się w jakimś pożywieniu. Pani Malwina jest naszą stała pacjentką , ponieważ ma ona chore serce, o które musi dbać. Wypuścimy ją za dwa dni.
[N]-Kiedy będę mógł się z nią zobaczyć?
[L]-Na razie jest to nie możliwe . Pacjentka musi odpoczywać.
Nathan odszedł i siedział ciągle w poczekalni. Minęły już dwa dni. Lekarze wypuścili Cię do domu.
[N]-Malwinaa!- wykrzyknął Nath gdy Cię zobaczył.
Ty nic nie powiedziałaś tylko rzuciłaś  się w jego ramiona.
[N]- Wiem , że to moja wina.Ja ja Cię przepraszam za to wszystko .
[Ty]-Ale ty mnie za nic nie przepraszaj. To moja wina.Nie powiedziałam Ci o mojej chorobie.Przepraszam.
Razem poszliście do Twojego domu aby napić się ciepłej herbaty i porozmawiać.
[N]-Malwina . Kiedy jestem przy Tobie czuję się niesamowicie. Chciałbym budzić się i zasypiać przy Tobie. Jesteś dla mnie jak tlen bez , którego nie mogę żyć. Zostaniesz moją dziewczyną?
[Ty]- Taaaaak !

Od tego momentu jesteście szczęśliwą , nierozłączną parą.

*3 lata później. Jesteście już po ślubie i z niecierpliwością czekacie aż na świat przyjdzie wasze małe maleństwo.

Koniec


_______________________________

Podobało się? ;*


Mój ryjek.

Wiem brzydka jestem



Tylko się nie śmiać z mojej brzydoty!!!!

.?

Chcecie zobaczyć mojego ryjka?

______________

Nie wiem czy będę miała czas pisać dla was imaginy gdzyż muszę chodzić na zbiórki harcerskie, orkiestrę, piszę książkę i muszę trochę się uczyć bo mam egzamin.. Mam pewną myśl. Chciałabym usunąć tego bloga gdyż nikt go nie komentuje, nikt nie czyta moich imaginów i nie chcę pisać dla nikogo


______________________Przepraszam_____________



czwartek, 14 lutego 2013

środa, 13 lutego 2013

Część III- Tom

Otworzyłaś drzwi , a to jakiś facet .
F-Dzień Dobry. Czy mieszka tutaj pani Sylwia (wymyślcie sobie nazwisko).
Ty- Już nie.
F- Ale jak to?
Ty-No wyprowadziła się stąd jakiś rok temu.
F-Aha. Dobrze . Dziękuje. Do widzenia .
Ty-Do widzenia.
Zaczęłaś dokończać rozpakowywanie się. Po tym jak to zrobiłaś  postanowiłaś pójść na lody.
Podeszłaś do lady zamówiłaś sobie lody i postanowiłaś pójść na tutejsze odludzie. Siedziałaś i siedziałaś nie wiedząc co masz ze sobą zrobić. Wiedziałaś, że nie możesz wrócić do [I.T.P.] bo od razu zadawałaby ci mnóstwo pytań i prawiła swoje kazania. Najbardziej nie chciałaś wracać tam ze względu na Tom'a. W końcu wiedziałaś, że nie możecie być razem. Przecież on ma dziewczynę i jest z nią szczęśliwy( ciągle tak sobie myślałaś)
Wreszcie postanowiłaś włączyć telefon. Patrzysz a tam 178 połączeń nieodebranych od twojej BFF i Tom'a . Zaczęła dzwonić [I.T.P.] postanowiłaś, że od niej możesz odebrać telefon.
BFF- [T.I.] gdzie ty jesteś!!!!
Ty- Nie ważne .
BFF- Czemu nie odbierałaś telefonów od nas.???
Ty- Miałam wyłączony telefon . Pa.
Nie miałaś ochoty na rozmowę ze swoją przyjaciółką i dlatego się rozłączyłaś i wyłączyłaś telefon.
Postanowiłaś wrócić do domu. Patrzysz , a tam stoi auto takie same jakie ma Tom. Nie wiedziałaś co myśleć . Otworzyłaś drzwi po czym weszłaś do domu i zauważyłaś , że w kuchni ktoś jest. Poszłaś tam aby to sprawdzić. W zasadzie to trochę się bałaś ale w tym momencie było to dla ciebie obojętne. Wchodzisz do kuchni , a tam Twoja ciocia, Tom i [I.T.P]
Tom- Boże już jesteś !!!- wykrzyknął z radością.
Ty nie wiedziałaś co masz powiedzieć i wybiegłaś z domu. Tom pobiegł za tobą. Kiedy już cię dogonił zapytał co się stało?
Ty-Czy ty ciągle nie widzisz, że to mnie przerasta??
Tom-Ale co?
Ty- No to , że nie możemy być razem . Ty masz Kels. Ja nie mam nikogo. Tak  nie zostanie bo tak będzie najlepiej.
Tom-Ale ja już nie kocham Kelsey. Zerwałem z nią . Teraz to tylko ty się liczysz.
Ty-Naprawdę.?-
Tom- Udowodnie ci to . Patrz - w tym momencie pocałował cię.
Poszliście razem szczęśliwi do domu twojej cioci . Ty spakowałaś się i pojechałaś z Tom'em do hotelu.Na początku wakacje wydawały się fantastyczne lecz potem z biegiem czasu stawały się w największy koszmar ale teraz już tak nie jest bo masz swojego Tom'a i jesteście razem szczęśliwi.


               THE END

poniedziałek, 11 lutego 2013

Część II - Tom

Powiedziałaś , że nie masz czasu i pobiegłaś gdzieś daleko. Tom nie wiedział co ma robić stał chwilę w osłupieniu i myślał co Ci zrobił, że uciekłaś od niego. Ty pobiegłaś na jakieś wielkie skały . Siedziałaś tam całą noc i rozmyślałaś nad tym co zrobiłaś. Tom szukał Cię całą noc. Rano znalazł Cię jak leżałaś na skałach.
Podbiegł do ciebie, a ty obudziłaś się.
Ty- Co tu robisz.?
Tom-Szukałem Cię całą noc. Czemu wczoraj uciekłaś ode mnie.?
Ty- Muszę teraz Ci to wyjaśniać.?
Tom- Jeśli nie chcesz to nie musisz. Ale muszę Cię stąd zabrać.
Ty-Zgoda
Po twoich słowach wyruszyliście do pobliskiego baru. Zajęliście miejsca i zamówiliście sobie drinki.
Tom-Teraz możesz mi powiedzieć dlaczego wczoraj ode mnie uciekłaś.?
Ty- To wszystko mnie przerasta. Ty jesteś razem z Kelsey i jesteście strasznie szczęśliwi nie chce zakłócać wam spokoju.
Po twoich słowach uciekłaś od stolika z płaczem. Było Ci przykro , że Tom  ma już wspaniałą dziewczynę. Nie chciałaś abyś była ich przeszkodą więc postanowiłaś uciec z tego miasta. Pobiegłaś do hotelu [I.T.P] tam nie było. Więc mogłaś się spakować bez żadnych niepotrzebnych słów przyjaciółki. Gdy spakowałaś się napisałaś jeszcze karteczkę dla [I.T.P] aby się o ciebie nie martwiła.

" Kochana uciekłam . Na razie nie dzwoń do mnie i się o mnie nie martw . Myślę , że kiedyś wrócę."
                                                                                               [T.I.]
Wymeldowałaś się z hotelu i zamówiłaś taxówkę. Pojechałaś do Malagi. Mieszkała tam twoja ciocia, która zostawiła Ci kiedyś w Polsce klucze do jej domu. Pukałaś ,chociaż miałaś klucze. Chciałaś mieć po prostu pewność czy nikogo nie ma w domu. Miałaś racje nikogo tam nie było. Od razu poszłaś do sypialni aby się rozpakować . W czasie rozpakowywania wyleciał Ci telefon . Patrzysz a tam pełno wiadomości i nieodebranych połączeń od twojej BFF i Tom'a. Od razu wyłączyłaś telefon aby nie patrzeć ile masz połączeń i wiadomości.
Nagle usłyszałaś pukanie do drzwi otworzyłaś , a to ...........




sobota, 9 lutego 2013

Fakty o Mnie

1. Mam 13 lat (we wrześniu 18 będę mieć dopiero urodzinki)
2.Mam niebiesko-błękitne oczy
3.Jestem ciemną blondynkom
4.Mam 5 kotów : Bambo, Milunia, Rudy, Kitka i Baryłka
5.Mam 4 psy: Reksio, Borys, Roki i Alex
6.Kocham wszystkie zwierzątka.
7.Słucham każdej piosenki jaka wpadnie w ucho
8.Tańczę break dance'a
9.Lubię śpiewać, ale nie umiem
10.Nie umiem ładnie rysować
11. Jestem 7 w dzienniku
12.Mój numer domu to 13
13.Nie stwierdzono żadnych oznak rodzeństwa( tak jestem jedynaczką)
14.Nigdy nie powiem jak mam na drugie imię.
15.Nie mieszkam w mieście
16.Gram na saksofonie altowym
17.Mam napady głupawki
18.Jestem strasznie zboczona, ale zboczone dziewczyny są fajne :P
19.Mam półdługie włosy
20.Moja jedna babcia ma 10 wnucząt
21. Miałam kiedyś 5 kóz
22.Najbardziej kocham koty i żarłacze białe
23.Lubię wszystkie owoce
24.Mam 2 ulubione seriale: Rodzinka.pl i Świat Według Kiepskich
25.Jestem najlepsza z Jęz. Angielskiego, Polskiego, Przyrody i Wuefu no i oczywiście Muzyki
26.Lubię : "Ona Tańczy Dla Mnie"
27.Mam 3 przyjaciółki : Natalkę , Paulinę i Karolinę
28.Ostatnio strasznie pokłóciłam się z Karoliną i nie odzywałyśmy się do siebie 2 miesiące o.O
29.Nienawidzę Historii
30.W TWFanmily jestem od 1 czerwca 2012 roku
31.Mam rodzinę za granicą: w Maladze (Hiszpania), Australii, USA, Liverpool , Londyn( Wlk.Bryt.), w jakiś tam dwóch miejscowościach w Niemczech i jeszcze w Sao Paulo (Brazylia)
32.Na rolkach uczyłam sie jeździć w wieku 7 lat..Uczyłam się na kajakach ( to są takie wielkie rolki, a dokładnie to miały rozm.47)
33.Mój numer buta : 38
34.Mam 3 strony na fb: ''I Tu Cię Mam Robaczku", "Little Mix Poland" i "The Wanted Poland".
35. Mój ask.fm :http://ask.fm/wikciaa13
36: Mój tt:https://twitter.com/wiki_non
37.Prócz TW Kocham  GrubSona. <3
38. Moja ulubiona drużyna siatkarska : Skra Bełchatów, a ulub. piłkarska to: FC Barcelona
39.Kocham Harrego Pottera
40.Chciałabym być czarodziejką lub wampirem.

Dionne


Tak . Nathan raczej chodzi z Dionne

Notka

Ktoś na asku zapytał się mnie na jakim gram instrumencie w orkiestrze.? i chciał abym opublikowała to pytanie i odpowiedź ..
 No to odpowiadam:
Gram na saksofonie altowymhttp://www.google.pl/imgres?imgurl=http://image.ceneo.pl/data/products/4747271/i-yamaha-yas-275-saksofon-altowy.jpg&imgrefurl=http://www.ceneo.pl/4747271&h=542&w=500&sz=47&tbnid=Qa74O06cNPHC-M:&tbnh=90&tbnw=83&zoom=1&usg=__vizrpKAVSha-TBtl_46GNODdLM0=&docid=ba-5bP9YsI2aFM&hl=pl&sa=X&ei=-FIWUZmXFoz4sga04IDIBQ&sqi=2&ved=0CD4Q9QEwAw&dur=356

Notka

Kochani czytelnicy. Piszcie z kim chcecie imagina. chętnie go napiszę

Muzyka

Mam do was pytanie . Czy chcecie aby na tym blogu była muzyka.??

4.Tom

Jest lato, połowa wakacji już przeminęła, w Polsce od dłuższego czasu pada deszcz, a na kolonie do HISZPANII miałaś jechać dopiero za tydzień. Postanowiłaś, że sprawdzisz co się dzieje na twitterze. Patrzysz , a tam napisane jest, że na twoich koloniach będzie koncert TW.  Byłaś tak podekscytowana, że z radości zaczęłaś się pakować choć do koloni został jeszcze tydzień. Nagle to twojego pokoju weszła mama.
Mama- [T.I.] co ty robisz.?
Ty-Pakuje się , a co.?
Mama-A gdzie się pakujesz.?
Ty- No na te kolonie do Hiszpanii.
Mama-Dziecko drogie to dopiero za tydzień.
Ty- No i co z tego.
Mama patrząc na to, że spakowałaś połowę brudnych rzeczy, które znajdowały się w łazience w koszu powiedziała:
-Dziecko przecież połowę z tych rzeczy trzeba wyprać.. Idź lepiej do [I.T.P]
Ty-No dobra już idę :(
Szybko pobiegłaś do [I.T.P] aby powiedzieć jej o tym co przeczytałaś. Kiedy stanęłaś przed jej drzwiami zadzwoniłaś dzwonkiem i otworzyła mama [I.T.P]
Ty- Dzien dobry .. Jest [I.T.P].?
M.P.-Tak jest. Siedzi w swoim pokoju.
Ty- To może ja do niej już pójdę.?
M.P.- Leć. Macie teraz dom wolny dla siebie bo ja idę do pracy- mówiąc to mama twojej przyjaciółki odjechała swoim czarnym , ekskluzywnym autem.Ty szybko wbiegłaś do pokoju swojej BFF i powiedziałaś:
-Wiesz, że jak będziemy na koloniach w Hiszpanii to tam będzie The Wanted.?!!
BFF-Co.?!!- zapytała z niedowierzaniem 
Ty-No. przeczytałam o tym na tt.
BFF- Oh YEAH!!!- wykrzyknęła twoja przyjaciółka i zaczęła skakać po swoim łóżku. Kiedy już się uspokoiła zaczęłyście rozmawiać o tym jak się ubierzecie na koncert, co ze sobą weźmiecie na kolonie itd.
Zrobiło się już późno więc postanowiłaś już pójść do domu. W połowie drogi zaczęło mocno padać więc biegłaś ile sił w nogach.


*DZIEŃ WYJAZDU
Wstałaś o 03:00 nad ranem, ponieważ  wasz samolot miał wylatywać o 05:30.
Ty umyłaś się , zjadłaś bardzo wczesne śniadanie , sprawdziłaś czy wszystko wzięłaś no i oczywiście ubrałaś się. Nadeszła już godzina 05:00 twoja mama zawiozła cię na lotnisko . Na lotnisku pocałowała cię w czoło i wyściskała.
Weszłaś do samolotu z [I.T.P] usiadłyście i po kilkunastu minutach samolot odleciał po 4 ciężkich godzinach lotu ty i twoja BFF  byłyście na Ibizie . Potem udałyście się do hotelu. Od razu postanowiłyście przebrać się w stroje kąpielowe i iść się trochę poopalać. Leżałyście na ręcznikach, a ty ciągle marzyłaś o Tom'ie Parkerze, w którym skrycie się podkochiwałaś. Nagle coś przerwało ci twoje marzenia. Poczułaś tylko jak ktoś na ciebie upada. Otworzyłaś oczy i zobaczyłaś, że to Tom Parker we własnej osobie. Kiedy wstał zapytał od razu czy nic ci nie jest, a potem wytłumaczył, że to chłopaki go na ciebie popchnęli. W ramach przeprosin zaprosił cię na lody. Idąc chodnikiem trzymaliście się za ręce, śmialiście się z byle czego. Po udanym dniu wróciłaś do hotelu i od razu opowiedziałaś [I.T.P.] o tym kogo spotkałaś i co robiliście. [I.T.P.] nie mogła w to uwierzyć. Jutro też miałaś spotkać się z Tom'em. Kiedy tylko o nim myślałaś i byłaś przy nim czułaś motylki w brzuchu i to nie było tylko zauroczenie w swoim idolu to było coś więcej. Na drugiej randce powymienialiście się numerami telefonóf bo wczoraj nie zdążyliście tego zrobić. Kiedy nadszedł dzień koncertu ty i twoja BFF ubrałyście się w to co miałyście najlepsze w swoich walizkach. Poszłyście na plażę bo tam miał odbyć się koncert. Po rewelacyjnym i udanym koncercie (tak jak zawsze) ty i [I.T.P] poszłyście do hotelu. Nagle ktoś złapał cię za ramię to był Tom. Spytał czemu już uciekasz . Ty odpowiedziałaś, że ci się śpieszy.


KONIEC


Chcecie aby były dalsze części tego imagina.??

3.Wszyscy

1.Max

Ty: Max kochasz mnie.???
Max:-No jasne, że tak... <3
Ty-No to udowodnij mi to.
Max- Nie teraz. Mecz oglądam!
Ty- Aha to teraz mecz jest ważniejszy ode mnie.
Max-Nie prawda!- po tych słowach przyciągnął Cię do siebie i zaczął namiętnie całować.


2.Nathan

Ty-Nathan.
Nath- Co.??
Ty-A wiesz , że nie dotkniesz językiem swojego łokcia.?
Nath- A właśnie, że dotknę.
Ty- Taaaa... Jasne
Chłopak gimnastykował się ale to na nic.
Ty- I kto tu miał racje.?? Głupi jesteś i tyle.
Nath-.............
Ty- Nath.?
Nath-..........
Ty-Nathan czy ty się na mnie obraziłeś.?
Nath- Tak.
Ty-Ale na co.?
Nath- No na ciebie.
Ty-A dlaczego.??
Nath- No bo powiedziałaś, że jestem głupi.
Ty- Oj takie tam żarty..
Nath- Ja ci dam żarty..
Chłopak zaczął cię gilgotać, a potem namiętnie pocałował/


3.Jay

Ty- Jay lubisz mnie.?
Jay- Nie
Ty- Foch forever z obrotem!
Jay- Ja cię nie lubię ja cię KOCHAM!!

4.Tom

Ty- Tom
Tom-....
Ty- Halo!
Tom-.....
Ty- Jestem w ciąży!
Tom-.......
Ty- Twoja papuga zdechła!
Tom-Co.!Co! To nie możliwe!! moja papuga.?!!
Ty-HaHa To był żart.
Tom- Oszzz Ty gluptasie.. Po tych słowach Tom zaczął cię gilgotać.

5.Siva

Ty-Seev... nie kupiłam nutelli
Siva-Jak tak mogłaś.?!- spytał z oburzeniem.
Ty-Kupię ci jak umyjesz okna.
Siva- Zgoda, ale najpierw poproszę o mały prezent- mulat wziął cię na ręce i zabrał do sypialni

2.Max

Od 2 lat byłaś szczęśliwą parą z Sivą. Codziennie chodziliście na spacery itd. Twoim najlepszym przyjacielem był Max, w którym od dłuższego czasu byłaś zauroczona... Całe The Wanted było w trasie koncertowej,a tobie cały czas brakowało Twojego Sivy. Tęskniłaś za jego pocałunkami. Tęskniłaś również za Max'em , ponieważ był on twoim najlepszym i najbliższym przyjacielem jakiegokolwiek miałaś. Z nudów postanowiłaś, że sprawdzisz co się dzieje na twitterze , a tu zaskoczenie zobaczyłaś dzisiejsze zdjęcie Sivy i jego byłej dziewczyny, z która zerwał dla ciebie. Byłaś tak wkurzona, że kupiłaś bilet i poleciałaś z Londynu na Ibizę. Kiedy byłaś już na Ibizie zamówiłaś taxi i kupiłaś bilet na koncert TW. Po koncercie podeszłaś do Sivy , który całował się z Nareshą. Oznajmiłaś mu , że z wami koniec, a potem wybiegłaś z płaczem. Siva nic sobie z tego nie robił widząc to Max postanowił pobiec za tobą. Kiedy cię dogonił powiedział ci , że cię KOCHA, a ty za to pocałowałaś go namiętnie. Razem ruszyliście w stronę lotniska i wróciliście do Londynu.



Od tamtego czasu jesteście z Max'em szczęśliwą parą. Siva odszedł z zespołu i zamieszkał ze swoją teraźniejszą dziewczyną na Ibizie..



Taki krótki ale jest. :P

KOMENTUJCIE

1.Nathan

Byłaś strasznie zła.  Znowu kolejna pała z historii .. Wiedziałaś, że jak przyjdziesz do domu to będziesz miała pogadankę z rodzicami. Lepiej powiedzieć im o tym wcześniej niż zwlekać z tym, gdyż twoi rodzice ciągle cię kontrolują , a szczególnie kontrolują twoje oceny . Ciągle zła szłaś przez park do domu i myślałaś co powiedzieć rodzicom żeby nie byli tak źli.. Byłaś tak zamyślona, że nawet nie zauważyłaś jak wpadałaś na jakiegoś przystojnego chłopaka..
TY- Ja przepraszam.. Byłam strasznie zamyślona i nawet nie widziałam jak na ciebie wpadłam.
Nath- Ale nie przepraszaj to nie twoja wina .. ja po prostu szedłem i się zagapiłem. a potem wpadłem na ciebie.
Spojrzałaś na zegarek a tam 14:25.. W domu po szkole byłaś zawsze punktualnie o 14:30 .
TY- Przepraszam cię ale już muszę lecieć..- i pobiegłaś w stronę domu
Nathan- Może się kiedyś jeszcze spotkamy !!!!!!!- wykrzyknął
Ty nic nie odpowiedziałaś . Nie słyszałaś go bo byłaś już daleko. Do domu spóźniłaś się pięć minut ( z parku nawet biegiem w pięć minut nie dobiegniesz do twojego domu) wiedziałaś, że będzie ciężka rozmowa z rodzicami bo dla  nich pięć minut to godzina.
Mama- Czemu cię tak długo nie było.?!- zapytała wkurzona
TY- Ja po prostu  trochę później wyszłam ze szkoły .
Mama- Tak na pewno uważaj bo ci uwieże..
Tata- Matki nie powinnaś okłamywać- Wtrącił się twój ojciec
Mama- Ojca tez się nie okłamuje. Chodź już szybko na obiad. !!
Rozebrałaś się bo podczas rozmowy z mamą nie miałaś czasu by to zrobić.Usiadłaś do stołu zjadłaś obiad i wstałaś by udać się do twojego pokoju.. lecz nagle twoja mama złapała cię za ramię i kazała ci usiąść.. Zrobiłaś to co rozkazała twoja mama .
Mama- Jeszcze dzisiaj o czymś nie rozmawialiśmy... Możesz mi powiedzieć jakie oceny dzisiaj dostałaś.?
Postanowiłaś raz w życiu skłamać przed mamą
Ty-Dzisiaj żadnej oceny nie dostałam.
Tata- A mieliście mieć dzisiaj ten sprawdzian z historii.
Ty- No był ale pan historyk nie zdążył sprawdzić.
Mama- Yhy...- powiedziała z niedowieżaniem. Przecież pan James zawsze sprawdzał wasze sprawdziany na lekcji.
Ty- Tak dobra!! przyznaje się dostałam pałe!!
Mama- Co.??!!!!
Tata- Co ty sobie wyobrażasz ...Szlaban!!
Ty- Ale tato!!
Tata- Bez żadnego ale mi tu.. Raz do pokoju szlaban do odwołania
Ty- jesteście nie sprawiedliwi.. Dla was liczą się tylko moje oceny.. Co Boże dostałam drugą pałe .. ale ja się już tym nie będę przejmować!!- Wykrzyczałaś
Tata- Oj droga panno grabisz sobie.. Marsz do swojego pokoju. a i proszę mi oddać swój telefon.
Zrobiłaś to co kazał ci ojciec bo wiedziałaś , że później będą gorsze problemy.
Poszłaś do swojego pokoju i zaczęłaś wkuwać .. Jutro miałaś sprawdzian z fizyki..

01:38 jeszcze nie śpisz.. no chciałabyś zasnąć ale nie możesz wciąż myślisz o chłopaku, którego spotkałaś w parku..


Obudziłaś się  patrzysz na zegarek , a tu 8:00  .. Lekcje zaczynasz od ósmej trzydzieśći.. Poszłaś do toalety.. Ubrałaś się w czarne rurki , koszulkę z napisem METALLICA .włosy związałaś w kucyk i zrobiłaś lekki makijaż.. Zeszłaś na dół nikogo nie było zobaczyłaś tylko karteczkę leżącą na blacie :

'' Ja i Mama wyjechaliśmy dzisiaj do Polski .. Musimy załatwić tam kilka ważnych spraw. Nie będzie nas 3 tygodnie.. Masz się uczyć!! Telefon zostawiliśmy ci na komodzie w sypialni.''
                                                                                                 Tata

Byłaś strasznie zdziwiona czemu wyjechali do Polski i dlaczego cię nie zabrali.. ale mniejsza z tym. musisz zrobić sobie jakieś śniadanie ..Postanowiłaś  zjeść płatki z mlekiem . Kiedy spożyłaś juz posiłek założyłaś swoją bluzę , glany i kochaną torbę.
Weszłaś do szkoły . Były dwie minuty do dzwonka.. Ustawiłaś się pod klasą. Zobaczyłaś swoją koleżankę Jessice i postanowiłaś się z nią przywitać.

Umówiłaś się z nią dzisiaj na korepetycje z historii, ponieważ Jess była świetna z tego przedmiotu.


Po szkole poszłaś od razu do domu. Zjadłaś coś . Wzięłaś podręcznik od historii i poszłaś do swojej koleżanki. Byłaś już pod jej domem . Zadzwoniłaś dzwonkiem i otworzyła ci Jessica.
Jess- O już jesteś jak miło..Wchodź!
Jess- [T.I.] poznaj mojego brata Nathana.
Ty- Cześć miło mi.- Podałaś rękę chłopakowi. Przypominał ci kogoś ale nie wiedziałaś kogo.
Nath- O hej. czy my przypadkiem nie wpadliśmy na siebie w parku.?
Nagle cię oświeciło.
Ty- A no fakt. Nie poznałam Cię.
Jess- Przepraszam, że przerywam ale Nathan muszę pomóc [T.I.] w historii. Więc gdybyś tak usunął się stąd na jakieś dwie godziny to by było spoko.
Nath- Okej już idę..ale za dwie godziny będę
Jess- No idź już.
Nath- Do zobaczenia dziewczyny.
Ty- Pa.

Korepetycje z Jess przemijają ci świetnie. To jest naprawdę fantastyczna dziewczyna i historyczka.
Zrobiło się już późno.. Nathan właśnie wrócił.
Ty- Przepraszam was ale muszę już iść.
Jess- Nathan cię odprowadzi.
Ty- Nie trzeba.
Nath- Ależ trzeba
Ty- No dobra. - uległaś chłopakowi
Szliście i dużo ze sobą rozmawialiście..
Ty-To już tu
Nath- [T.I.] muszę ci coś powiedzieć.. Odkąd spotkaliśmy się w parku nie mogę przestać o tobie myśleć.. Ja. ja. ja się w tobie  ZAKOCHAŁEM.
Ty- Ja też się zakochałam w tobie.
Utkwiliście w namiętnym pocałunku...



Pół roku później:
Jesteś teraz dziewczyną Nathana i psiapsiółką Jess..




KONIEC..

Podoba się.??


piątek, 8 lutego 2013

Wena

Okej kilka słów o moich imaginach miałam kiedyś bloga o TW ale niestety został on zawieszony i niekiedy mogą pojawiać się imaginy ściągnięte z niego więc nie myślcie , że ściągam to z kogoś innego bo nie mam pomysłu lub weny na nowe imaginy..

Teraz mam ferie więc imaginów będzie więcej ale w czasie szkoły nie mogę wam zagwarantować tego, że będą pisane one systematycznie, ponieważ mam dużo nauki..

a i jeszcze jedno w poniedziałki i piątki w czasie szkoły nie będę pisać raczej imaginów bo jeżdżę na orkiestrę.

sobota, 26 stycznia 2013

Wstęp

Hejka.. Jestem wielką fanką TW. i  będę pisać o nich imaginy. Myślę , że będzie się wam podobał :)