Kocham Was;**

...

niedziela, 31 marca 2013

Tom

Szłaś zaciemnioną i zatłoczoną Nowojorską ulicą.  Przyjechałaś do NY do pracy. Nie chciałaś już dalej mieszkać i pracować w Boltonie, a wszystko to przez wielką miłość i zdradę . Tak Twój chłopak Tom zdradził Cię z jakąś dziewczyną. Ta zdrada strasznie Cię zabolała. Przez miesiąc nie jadłaś , ani nie piłaś. Wpadłaś w straszną depresję. "Czemu ja muszę cierpieć tak przez niego? Ja go tak kochałam czemu on mi to zrobił?" - myślałaś. Pewnego dnia siedząc i oglądając film, ktoś zapukał do drzwi. Zobaczyłaś, że to Tom. Kiedy go ujrzałaś od razu zamknęłaś drzwi. Nie chciałaś na niego patrzeć ze względu na to co Ci zrobił.
[T]-[T.I.] otwórz, proszę Cię , chciałbym porozmawiać.
[Ty]- Nie mamy o czym rozmawiać! Idź sobie stąd! Nie chcę na Ciebie patrzeć!
[T]- Dobrze jeśli to Cię uszczęśliwi to sobie pójdę ale i tak nie odpuszczę.
Gdy Tom poszedł uświadomiłaś sobie, że jednak coś do niego czujesz ale Twoja duma i depresja nie pozwalały Ci na przebaczenie takiej zdrady. Siedziałaś, siedziałaś na kanapie z trzema pudełkami chusteczek, płacząc, rozmyślając i rozmawiać sama ze sobą. Odkąd zobaczyłaś Tom'a przypomniało Ci się co Ci wyrządził. Jednak coś jeszcze do niego czułaś. Kiedy rano wróciłaś ze spaceru w parku i zaczęłaś czytać jakieś romansidło , usłyszałaś jak ktoś zaczyna grać i śpiewać przed Twoim domem. Wyszłaś na balkon i zobaczyłaś , że to Tom. Od razu zamknęłaś balkon i poszłaś do sypialni płakać. Później usłyszałaś dobijanie się do drzwi. Nie mogłaś tego wytrzymać więc otworzyłaś.
[Ty]- Czego znowu chcesz?!
[T]- [T.I.] chciałem Ci wytłumaczyć co stało się na tamtej imprezie. Proszę Cię wpuść mnie.
Wpuściłaś go ze względu na to , że wiedziałaś , że Tom nie odpuści.
[T]- Kochanie posłuchaj. To był tylko jeden strasznie głupi wybryk. Wypiłem za dużo i jakaś fanka zaczęła się do mnie kleić. Nie mogłem się od niej oderwać i wtedy ona zaczęła mnie całować. Proszę Cię wybacz mi.
[Ty]- Czy ty sobie myślisz, że przyjdziesz sobie od tak , powiesz kilka słów i już Ci wybaczę? Nawet nie wiesz jak ja się wtedy czułam! - mówiłaś już to przez łzy - Proszę Cię wyjdź stąd jak najprędzej !
Tom wyszedł , a ty zatrzasnęłaś za nim drzwi i zaczęłaś jeszcze bardziej płakać. Nie mogłaś powstrzymać swoich łez. Przez ten cały czas brakowało Ci Tom'a.  Wspominałaś sobie jak to było wam wspaniale. Rozryczałaś się jeszcze bardziej. Nagle ktoś znów zapukał do drzwi. Otworzyłaś i zobaczyłaś, że to Tom. Jak najszybciej rzuciłaś mu się na szyję. Chłopak był strasznie zszokowany i szczęśliwy.
[Ty]- Tom wybaczam Ci , nie mogę bez Ciebie żyć!
Po Twoich słowach zawisnęliście w namiętnym pocałunku. Całowaliście się dopóki nie brakło wam tchu.
Ty i Tom jesteście już szczęśliwi. Choć nigdy nie zapomnisz tej zdrady to nie przestaniesz kochać Tom'a.





Wiem , że beznadziejny ;'


Jeśli chcecie z kimś imagina to piszcie.

Mam do was takie pytanie , czy chciałybyście abym pisała opowiadania na rozdziały?

Ask.fm

Macie tu mojego aska

Wesołego Alleluja

No to życzę wam wszystkiego co najlepsze w tych nietypowych świętach. :)


Dzisiejsze życzenia powinny wyglądać tak:

Wszystkiego dobrego z okazji Świąt Wielkanocnego Narodzenia i życzę Wam śnieżnego Dyngusa!

All Time Low

Widziałyście nowy teledysk do ATL? Jeśli nie to macie go tu.


Przepraszam,że mnie tak długo nie było.;/

Wszyscy


 1.Nathan

N-Jesteś narkotykiem?
Ty-Dlaczego tak myślisz?
N-Bo nie mogę przestać się na Ciebie patrzeć.

2.Tom

Idziesz ulicą , a Tom mówi tak:

Ładny biuścik trafia w guścik. ;)


3.Jay.

Ulalalalala jak sexi pupa

4.Max

Jesteś modelką?
Nie, a co?
Bo masz lepsze nogi od Joanny Krupy.

5.Siva

Śliczna buźka , kociaku <3


Wiem , że beznadziejne mi wyszły

Przepraszam Waaas ;**

czwartek, 7 marca 2013

Inne

Przepraszam was bardzo ale nie będę mogła pisać przez dłuższy czas imaginów bo:

-przygotowywuję się do egzaminu

-bywam częściej na próbach orkiestrowych

-mam ważne zbiórki harcerskie, obozy itp.

ale na poprawę humoru mam dla was filmiki Kryspina . Kocham GO <3333 Dzisiaj śmiałam się chyba z pół godziny po obejrzeniu jego filmików:
Kryspin i drugi Kryspin

sobota, 2 marca 2013

Nathan dla Malwiny ;**

Obudziłaś się bardzo zaspana. Zresztą jak zawsze. Poszłaś do toalety aby wykonać poranną toaletę. Zeszłaś na dół aby uszykować sobie śniadanie. Zrobiłaś sobie kanapki z sałatą i pomidorem. Następnie poszłaś się ubrać. Założyłaś to i poszłaś biegać. Robiłaś to codziennie. Prowadziłaś naprawdę bardzo zdrowy tryb życia bo miałaś chore serce i jedna rzecz , która zawierałaby kilka kalorii więcej niż powinnaś zabiłaby Cię. Oczywiście do biegania włączyłaś sobie muzykę. Słuchałaś  Chasing The Sun. Zaczęłaś lekko podśpiewywać , a potem śpiewałaś już bardzo głośno. Ludzie ,którzy znajdowali się w parku patrzyli się na Ciebie jak na wariatkę ale Ciebie to nie ruszyło krzyknęłaś:
-Śpiewać można gdzie i kiedy się chce!!!Jeśli nie masz głosu to nie przejmuj się i śpiewaj dalej!!!
Wcześniej ,przed chorobą nie powiedziałabyś takich słów tylko zawstydziłabyś się i uciekła gdzie się da. Teraz po walce wygranej z chorobą jesteś inną osobą. Cieszysz się każdym dniem swojego życia. Po bieganiu usiadłaś sobie na ławce aby trochę odpocząć . Nagle podszedł do Ciebie wysoki, przystojny brunet z grzywką zaczesaną do góry. Wyglądał nieziemsko.
[Ch]- Cześć!
[Ty]-Heej.
[Ch]-Szedłem za Tobą  i usłyszałem jak pięknie śpiewasz. Masz zniewalający głos.
[Ty]- Zarumieniłaś się. -Ktoś pierwszy raz w życiu dał Ci taki komplement/
[Ch]-A tak w ogóle co tutaj robisz?
[Ty]- Przychodzę tu codziennie aby sobie pobiegać.
[Ch]- Wooow. Przychodzisz codziennie aby biegać. Mi by się nie chciało,a tak w ogóle to jak masz na imię?
[Ty]- Jestem Malwina, a ty?
[Ch]-Nathan. Może dasz się zaprosić na mały wypad do knajpy?
[Ty]-Zgoda/
[N]-To bądź tu o 13:00
[Ty]-Okej. Do zobaczenia- Powiedziałaś i cała w skowronkach pobiegłaś w stronę do swojego domu.
Gdy dobiegłaś była już 12:30. Postanowiłaś iść wziąć prysznic. Potem ubrałaś się w to, nałożyłaś lekki makijaż , włosy związałaś w koka i wyszłaś.Nathan już czekał. W ręku miał bukiet róż.
[N]-OMG.Woooooow. Malwina wyglądasz nieziemsko. - Jego mina na Twój widok była bezcenna.
[Ty]-Dziękuję Ci. Tobie też niczego nie brakuje.
[N]-Proszę to dla Ciebie
[Ty]-Dziękuję są naprawdę bardzo piękne i wspaniale pachną.
Szliście długo . Rozmawialiście o wszystkim i o niczym.Śmialiście się z byle powodu. Dotarliście już na miejsce. Nathan oczywiście jako gentelmen otworzył Ci drzwi. Poprośiliście o wazon i wodę na kwiaty, a potem zamówiliście sobie pizzę i colę. Jedliście ,śmialiście się. Nagle ty zemdlałaś i dostałaś strasznych drgawek.Nathan zdezorientowany zadzwonił od razu po pogotowie. Pogotowie wraz z lekarzami zjawiło się błyskawicznie. (nie to co w Polsce).Nathanowi nie kazali jechać z Tobą, więc chłopak popędził szybko po auto i pojechał do szpitala , w którym się znajdowałaś.
[N]-Przepraszam, na jakiej sali znajduję się Malwina , która przed chwilą została tu przywieziona.?
[R]-Leży na oddziale ratunkowym . Na razie nie może pan tam wchodzić. Pani Malwina walczy teraz o życie.
Nathan zaczął prawie płakać. Myślał: ''Co ja zrobiłem?To na pewno moja wina.Oby wyszła z tego. Ona jest jak tlen bez, którego nie mogę żyć''.Nathan podbiegł do lekarza,który wyszedł z oddziału , na którym leżałaś.
[N]- Czy mogę wiedzieć co z Malwiną?
[L]-Zapraszam do mojego gabinetu.
Gdy Nath i lekarz doszli już do gabinetu lekarz zaczął mówić:
[L]- Pani Malwina dostała takich drgawek gdyż do jej organizmu dotarły jakieś nieprzyjemne dla jej zdrowia kalorie i kwasy, które znajdowały się w jakimś pożywieniu. Pani Malwina jest naszą stała pacjentką , ponieważ ma ona chore serce, o które musi dbać. Wypuścimy ją za dwa dni.
[N]-Kiedy będę mógł się z nią zobaczyć?
[L]-Na razie jest to nie możliwe . Pacjentka musi odpoczywać.
Nathan odszedł i siedział ciągle w poczekalni. Minęły już dwa dni. Lekarze wypuścili Cię do domu.
[N]-Malwinaa!- wykrzyknął Nath gdy Cię zobaczył.
Ty nic nie powiedziałaś tylko rzuciłaś  się w jego ramiona.
[N]- Wiem , że to moja wina.Ja ja Cię przepraszam za to wszystko .
[Ty]-Ale ty mnie za nic nie przepraszaj. To moja wina.Nie powiedziałam Ci o mojej chorobie.Przepraszam.
Razem poszliście do Twojego domu aby napić się ciepłej herbaty i porozmawiać.
[N]-Malwina . Kiedy jestem przy Tobie czuję się niesamowicie. Chciałbym budzić się i zasypiać przy Tobie. Jesteś dla mnie jak tlen bez , którego nie mogę żyć. Zostaniesz moją dziewczyną?
[Ty]- Taaaaak !

Od tego momentu jesteście szczęśliwą , nierozłączną parą.

*3 lata później. Jesteście już po ślubie i z niecierpliwością czekacie aż na świat przyjdzie wasze małe maleństwo.

Koniec


_______________________________

Podobało się? ;*


Mój ryjek.

Wiem brzydka jestem



Tylko się nie śmiać z mojej brzydoty!!!!

.?

Chcecie zobaczyć mojego ryjka?

______________

Nie wiem czy będę miała czas pisać dla was imaginy gdzyż muszę chodzić na zbiórki harcerskie, orkiestrę, piszę książkę i muszę trochę się uczyć bo mam egzamin.. Mam pewną myśl. Chciałabym usunąć tego bloga gdyż nikt go nie komentuje, nikt nie czyta moich imaginów i nie chcę pisać dla nikogo


______________________Przepraszam_____________